Blog > Komentarze do wpisu
HIMYM [5x12] Girls Vs. Suits

Ostatnimi czasy (czyt. w piątym sezonie) poziom How I Met Your Mother znacznie spadł. O ile rok temu słabe odcinki zdarzały się od czasu do czasu, teraz tendencja jest odwrotna - dobre epizody można policzyć na palcach jednej ręki. Jak na razie na normalnym himymowym poziomie było tylko premierowe Definitions, The Sexless Innkeeper oraz The Playbook. Dziś jednak pojawił się setny odcinek serialu i... twórcy postarali się. Na szczęście.


Gościnna rola Rachel Bilson bardzo fajna, a historia z nią związana wyśmienita. Uwielbiam kiedy Ted jest niesamowicie blisko poznania swojej przyszłej żony, a teraz był już w jej mieszkaniu, a nawet... zobaczył ją! Tego chyba jeszcze nie było :). W każdym razie nogi ma całkiem, całkiem. To się chwali. W finale sezonu chyba w końcu może dojść do przełomowego momentu, na który wszyscy czekamy od Pilota.

Drugi wątek z Barneyem i seksowną barmanką (rzeczywiście było spoko, ale bez przesady) również na poziomie. Jego zachowanie jak był na garniturowym głodzie w barze, kiedy Marshall przyszedł odstrojony było niesamowite. Wąchanie, lizanie, ach, stary, dobry Barney. No i kiedy ubrał garniak na chwilę w kiblu... po prostu płakałem ze śmiechu. Potem sekwencja rozerwanego garniaka z analogią do operacji. Motyw wykorzystywany już wielokrotnie w serialach (choćby w Friends, kiedy Phoebe obcinała włosy Monice), ale i tak całkiem zgrabnie im to wyszło. Kiedy okazało się, że zrobią transplantację guzika no to już leżałem na podłodze. A urna to mnie już w ogóle ostatecznie dobiła.

Setny odcinek wyróżnia się także musicalowym fragmentem, bardzo dobrym zresztą. NPH ma spore zdolności w tym kierunku, które w sumie w serialu nigdy wykorzystane nie były. Teraz dano mu się wykazać i Neil zrobił to znakomicie. Świetnie zrealizowano całe te sceny, reszta ekipy - Jason, Josh, Alyson i Cobie - też nieźle się spisała.

Zaczynałem spisywać już HIMYM na straty, bo nie śmieszyło mnie W OGÓLE. Oby kolejne odcinki były choć w połowie dobre jak ten.

 

wtorek, 12 stycznia 2010, rydzussj
Tagi: HIMYM

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/01/12 14:08:22
No to powodzenia w przetłumaczeniu tego tak, żeby się rymowało i dało się o śpiewać ;)
-
2010/01/12 14:24:25
Z tłumaczenie HIMYM zrezygnowałem na razie, więc mnie to ominie na szczęście :P
polecane
supernatural
avalonscripts
smallville
supernatural
supernatural