Wpisy z tagiem: Prison Break
środa, 26 maja 2010
Po finale: "Chuck"
Tuż po Supernatural to był dla mnie najbardziej wyczekiwany finał (i w ogóle serial) tego roku Chuck dokonał tego, co nie udało się Jericho. Po tym jak fani uratowali go przed kasacją (tak, tak, wiem, że telewizja to też biznes, ale ci którzy chodzili do Subwaya, by wesprzeć serial zrobili swoje) Bartowski i spółka wywalczyli nie tylko dodatkowe 6 odcinki trzeciej serii, ale i czwartą!
Seria druga zakończyła się genialnym cliffhangerem, który jednak nie był tyle urwaniem akcji w środku sceny, co zaskakującym rozwinięciem fabularnym. Gdyby nie napis ciąg dalszy nastąpi dodany przez twórców, mógłby to być spokojnie koniec serialu. Tak się jednak nie stało, dostaliśmy trzeci sezon.
Ostateczna rozgrywka pomiędzy Chuckiem a Kręgiem. Ten zaś, początkowo do złudzenia przypominający Fulcrum, w finałowym odcinku rozwinął skrzydła. O mały włos przejąłby całe CIA i NSA. Takiego rozwoju wypadków całkowicie się nie spodziewałem. Powraca Shaw. Pominę już jego zmartwychwstanie. Jako doświadczony agent mógł w sumie coś wymyślić. Pytanie jednak, od kiedy jest on główną bronią Kręgu? Ostatnio był agentem CIA zdeterminowanym, by tę organizację zniszczyć. Oczywiście, miał mały „epizod”, ale to była raczej próba zemsty, a nie jakaś wielka zdrada. No ale może to tylko ja nie brałem go jako wroga publicznego nr 1.
Dobra, więc Shaw wzbogacony o Intersekt… uffff, od nowego akapitu może pójdzie łatwiej… powraca i staje oko w oko z agentem Charlesem Bartowskim. A ich pojedynek jest… epicki, jakby to powiedziała dzisiejsza młodzież. Szwankujący Intersekt Chucka nie pozwala mu normalnie walczyć, a właściwie to nie sam komputer się psuje, a jego posiadasz, człowiek. W każdym razie cały ten uważam za bardzo udany i nieźle go rozwinięto.
Po 80 minutach dobrej zabawy niemal spadłem z krzesła. Żeby jeszcze nie pokazano tego wisiorka, żeby jeszcze Bartowski nie szepnął „mama”… Niestety, to już pewne. Szkoda, byłby to finał idealny, końcówka niestety psuje całość.
niedziela, 03 stycznia 2010
Nienawidzę poniedziałków...
...szczególnie po tym jak przez ostatnie 2 tygodnie kompletnie nic nie robiłem. I na dodatek już za niedługo pierwsza w moim życiu sesja. Chyba muszę się zacząć uczyć. No razie raczej kiepsko mi to idzie, biorąc pod uwagę, że piszę kolejną bezsensowną notkę na blogu, którego nikt nie czyta. Ale dla tych, którzy jednak czytają i dodatkowo oglądały Prison Break mam niespodziankę. Na bash.org.pl pojawiła się prawdziwa perełka dla serialomaniaków. Po prostu szczena mi opadła jak to przeczytałem... Zresztą sami przeczytajcie: <starapauliny>Jak mogłeś? |
Tagi
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||