Wpisy z tagiem: The Simpsons

niedziela, 30 maja 2010
Żółtki wyjaśniają o co chodziło w "Zagubionych"

I nie chodzi tu bynajmniej o Chińczyków :). W tegorocznym season finale serialu animowanego The Simpsons (który był emitowany jednocześnie z finałem Lost) w sekwencji początkowej Bart podzielił się ze światem wyjaśnieniem dotyczącym zakończenia Zagubionych.

Mówcie, co chcecie, ale dla mnie jest bardzo logiczne. Nie ma się właściwie do czego przyczepić.

ZAKOŃCZENIE "ZAGUBIONYCH": TO WSZYSTKO BYŁO SNEM PSA. OGLĄDAJCIE NASZ SERIAL.

wtorek, 02 marca 2010
Serialowy przegląd tygodnia (5)

I po olimpiadzie. Choć zazwyczaj leciały same powtórki trafiło się kilka nowości, a także jakieś zaległe odcinki do oberzjrzenia na dysku. Let's get it started then.

The Simpsons 21x13
Pomysł z drzewem genealogicznym Simpsonów całkiem niezły, a dodatkowo totalne zaskoczenie kiedy okazało się, że ten niewolnik to przodek żółtej rodzinki.

One Tree Hill 7x18
Odcinek taki, że nic tylko siąść i płakać przez 40 minut. A to się kłócą, a to godzą, a to umierają...

Lost 6x05
Powrót Jacoba na plus, Mark Pellegrino wymiata (w Supernatural jako Lucyfer również). Tylko niby coś wyjaśniają, a tak naprawdę wciąż nie wiadomo, o co chodzi. No ale to przecież Lost, nie ma się co dziwić. Najlepsze hasło odcinka? "You have what it takes"! Mówisz to komuś, a on spełnia twoje najskrytsze zachcianki! Efekt gwarantowaty!

Smallville 9x14
Ciągle tylko zabawy z tymi mocami. Raz ma Clark, raz nie ma itd. Toż to już motywy, który w pierwszym sezonie był. Dobrze chociaż, że teraz bynajmniej nie chodzi o niego, tylko o tych Kandorian. Teraz wirtuoz angielskiego akcentu (dla bardziej obeznanych w świecie Supermana - Zod) zwampirzył się i krew dała mu moce. No i na dodatek potrafi latać od razu. A Clark nie. Bo po co. Kiedyś myślałem, że oszczędzają na efektach, teraz jednak jak wytłumaczyć, że co drugi odcinek ktoś lata? No chyba że mają na to uziemienie dobre wytłumaczenie, ale znając głębokość fabularną Smallville, wątpię.

Caprica 1x05
Zdecydowanie najlepszy odcinek to tej pory. Akcje w holobandzie zarąbiste, a wątek firmy Graystone świetnie zagrany i poprowadzony. Po raz pierwszy oglądałem ten serial z przyjemnością.

wtorek, 23 lutego 2010
Serialowy przegląd miesiąca (4)

Dobra, czas nadrobić zaległości. Właściwie to nie wiem, czemu nic nie pisałem, ale jakoś tak z dnia na dzień coraz bardziej mi się nie chciało tego robić… W każdym razie w ramach posesyjnego odprężenia nadrobiłem wszystko, co miałem do obejrzenia.

Takie moje krótkie przemyślenia o ostatnich odcinkach seriali, które oglądam.

The Simpsons (21x11, 21x12)
O ile odcinek z wygraną na loterii był taki kiepski to ten z curlingiem i olimpiadą był świetny. Od zawsze ten sport mnie śmieszył i jak widać nie tylko mnie, bo Bart i Lisa nie mogli uwierzyć, że coś takiego istnieje naprawdę.

Desperate Housewives (6x14, 6x15)
Julia Benz w gościnnej roli sprawia, że serial natychmiast mnie bardziej zainteresował. Odgrywa zresztą świetną rolę, jako była striptizerka nieźle miesza na Wisteria Lane, a ostatni odcinek Gotowych, w którym pokazano jak jej obecność wpływała na każdą z gospodyń, był chyba najlepszym w tym sezonie, a trzeba przyznać, że ten cały czas trzyma równy, wysoki poziom.

Accidentally on Purpose (1x14, 1x15)
Nie wiem, czy to zasługuje na drugi sezon. Na początku było nawet, nawet, potem poziom się obniżył, a teraz znów widać powolną tendencję zwyżkową.

The Big Bang Theory (3x14, 3x15)
Choć bije rekordy oglądalności wciąż uważam, że są lepsze seriale komediowe. I to w tej samej stacji. I to emitowanego tego samego dnia. I to ledwie o półtorej godziny wcześniej. I tak, mówię o HIMYM!

How I Met Your Mother (5x14, 5x15)
The Perfect Week prezentował typowy, piątosezonowy poziom czyt. nie zachwycał. Cała akcja naciągana, a naprawdę dobrych żartów było mało. Świetny jednak był kolejny odcinek, Rabbit or Duck, storyline z Donem od początku mi się podobał, a nieustanne wrzuty Marshalla i Teda na temat potencjalnej miłości to po prostu mistrzostwo. No i callback do The Naked Man, kiedy Don rozebrał się przed Robin. Od razu zacząłem rechotać, jak głupi, a tekst "przeczytałem to na blogu jakiegoś faceta" to już było po prostu kopanie leżącego (a konkretniej tarzającego się po podłodze).

Two and a Half Men (7x14, 7x15)
Czyżby koniec Chelsea?! W końcu się coś ruszy. Więcej Jake'a, please!

House (6x11, 6x12, 6x13)
Zmieniono nieco formułę w tych ostatnich odcinkach, skupiając się na jednej postaci i o ile w przypadku Wilsona wypadło to genialnie i był to jeden z najlepszych epizodów w historii serialu to ten skupiający się na Cuddy był… zwyczajnie nudny. Okej, kumam, ona też ma ciężko, negocjacje, kontrakty, procesy sądowe, ale szczerze mówiąc nie jest to interesujące. Co gorsze w ogóle nie przedstawiono przypadku, który akurat leczył House, a ten był nader interesujący - chyba nikogo jeszcze House nie leczył malarią, nie? Nawet dekoltu (nie wierzę, że to mówię) pani dyrektor było za dużo…

One Tree Hill (7x14, 7x15, 7x16, 7x17)
Wszystko wskazuje na to, że ósmej serii nie będzie i w sumie całe szczęście. Serial co prawda nie spadł na dno totalne, ale mam już serdecznie dość tych postaci, po prostu się wypaliły. Niech tylko to jakoś fajnie zakończą i już.

Chuck (3x05, 3x06, 3x07)
Ponownie twórcy mnie przekonali, że wciąż mają pomysł na ten serial. Wprowadzenia Hanny i Shawa to strzał w dziesiątkę, świetnie dobrani aktorzy. Zobaczymy, jak to się dalej potoczy.

Heroes (4x17, 4x18, 4x19)

I skończyło się. W końcu. Naprawdę miałem serdecznie tego dosyć, a finał okazał się być nudny, nieciekawy i przewidywalny. Zabawne jednak że świetnie został zapowiedziany kolejny rozdział Brave New World, w którym ludzie z mocami mają się w końcu ujawnić. Trzeba to było zrobić od razu w drugim sezonie, panowie scenarzyści! A nie zaczęliście kombinować z czasem i innymi cudami, już nie wiadomo było o co w tym serialu chodzi.

Greek (3x11, 3x12, 3x13, 3x14, 3x15)
Ten serial wciąż w formie, ale obawiam się, że niedługo zacznie się równia pochyła. Zacznie się tradycyjne mieszanie par, nagle ten się zakocha w tej, ta w tym i dobry poziom wyparuje z miejsca.

Better Off Ted (2x11)
Kurde, już nie pamiętam, o czym to było. Aha, kupowanie sprzętu przez Phila. Nie rewelacyjnie jak 2x10, ale i tak spoko.

Lost (6x01, 6x02, 6x03, 6x04)
Dawno się przestałem tym ekscytować, ale toż to finałowy sezon, musi być ciekawie. I było. Przynajmniej w premierze. Potem akcja siadła, ale w 6x04 w końcu dostaliśmy odpowiedzi. Wyjaśniły się liczby i powód pojawienia się na wyspie głównych postaci. Szkoda, że to wyjaśnienie jest totalnie do bani. Jacob lubił numerki? No proszę was, co za bzdura. Już w ogóle bym o tym nie wspominał lepiej.

Cougar Town (1x14, 1x15)
Laurie to najlepsza postać w tym serial, tuż obok tego łysego sąsiada oczywiście :.  Pokochałem tę aktorkę odkąd pojawiła się w HIMYM w trzecim sezonie.

Grey's Anatomy (6x13, 6x14, 6x15)
Nuda totalna. Po prostu zasypiam na tym. I to dosłownie. Ostatni odcinek oglądałem przez 3 dni, bo zawsze zapuszczałem go przed snem i nie mogłem dotrwać do końca.

Private Practice (3x13, 3x14, 3x15)
Odcinek z tą młodą dziewczynką, która dała się pogryźć chłopakowi to powinni puszczać codziennie, żeby wszystkie fanki Zmierzchu to widziały. Coś niesamowitego, tak się na tym uśmiałem, że masakra :P. W ogóle to powinni zakończyć Chirurgów i wstawić Praktykę w ich miejsce, bo ta wciąż trzyma poziom. I znowu jakiś spin-off mógłby się trafić np. z Dellem, którego ostatnio nie ma za wiele.

The Vampire Diaries (1x12, 1x13, 1x14)
Chyba się powtarzam, ale to jest DUŻO lepsze od Zmierzchu. Dużo, dużo lepsze. Pamiętniki może nie ogląda się z otwartą szczeną (chyba że jest się 15-latką…), ale i miło się spędza czas z Damonem i spółką.

Supernatural (5x12, 5x13, 5x14)
Swap Meat był taki sobie szczerze mówiąc. Zapychacz (nie żeby to było źle), choć powiązany z głównym wątkiem fabuły. Najlepsza była scena, w której Gary i Dean wspólnie egzorcyzmują demona, naprawdę świetnie to zrealizowali, kilkukrotnie wracałem do tego fragmentu po obejrzeniu epizodu.

Powrót do przeszłości zaś, czyli The Song Remains the Same to jeden z najlepszych odcinków Supernatural w ogóle. "Cherry Pie" na początku, powrót Anny, cofanie się w czasie, Mary i John, czego chcieć więcej? Ach, tak, archanioła Michała! I dokładnie to dostaliśmy! Jedno z najwspanialszych wejść nowej postaci. Kiedy pada słowo "Anna" z jego ustym, tym grubym, niskim tonem, włosy dęba stają, bez kitu. Potem pozbycie się Anny bez najmniejszych kłopotów… wow. Oby więcej takich odcinków.

Ostatni odcinek przed przerwą to My Bloody Valentine. Zaczęło się trochę obrzydliwie, bardzo obrzydliwie. Zjadająca się para jest chyba najbardziej obrzydliwą rzeczą jaką widziałem w telewizji/kinie. I mówi to facet, który większość slasherów i horrorów obejrzał bez mrugnięcia okiem. Wejście kupidyna prześmieszne (wejścia aniołów w Supernatural w ogóle są genialne :D), a potem całkowita zmiana klimatu - nadejście Głodu. Jeźdźca Apokalipsy totalnie się nie spodziewałem. Sam znowu korzysta z mocy i ponownie ląduje na odwyku. Ach, cóż to będzie za finał sezonu.

Star Wars: The Clone Wars (2x11, 2x12, 2x13, 2x14)
Hmmmm, tak dawno to oglądałem, że nie pamiętam, o czym to było. O Jedi na pewno :P.

Caprica (1x02, 1x03, 1x04)
Jak głupi zgłosiłem się do korekty tego serialu, jeszcze przed obejrzeniem drugiego odcinka. Pilot był niezły, może nie rewelacyjny, ale na pewno zachęcił mnie do oglądania kolejnych epizodów. To, co jednak zaserwowano potem to jakaś pomyłka. Tragedia nawet. Gdyby nie wspomniana korekta zrezygnowałbym w połowie 1x02. Dotrwałem jednak dalej i muszę przyznać, że powoli, bo powoli, ale się rozkręca. Przynajmniej podczas seansu 1x04 cierpiałem mniej niż zwykle. Choć i tak jak ktoś wie, o o co w tym serialu chodzi, to prosiłbym o poinformowanie mnie, będę wdzięczny.

Smallville (9x11, 9x12, 9x13)
Szumnie reklamowa Absolute Justice było wyjątkowe, trzeba to przyznać. Miła odmiana od tych wszystkich bezsensownych odcinków. Szkoda jednak, że zdecydowano się na mnóstwo efektów specjalnych, które były wyjątkowo tandetne.

Warrior to powrót do tradycyjnej nudy. No dobra, powrót Zatanny był miłym urozmaiceniem, ale tak czy inaczej bez rewelacji.

Walentynkowy Persuasion za to pozytywnie mnie zaskoczył. Mając już serdecznie dość wszystkich odcinków, w którym nie dano mi zapomnieć o tym "święcie". Erica Durance rządziła niepodzielnie w tym odcinku jako gospodyni domowa. Popłakałem się ze śmiechu, kiedy tańczyła w sukni ślubnej, to było genialne. Aha, no i świetna końcówka z rockową muzyką.

niedziela, 17 stycznia 2010
Serialowy przegląd tygodnia (2)

W przerwach pomiędzy książkami o komunikowaniu w społeczeństwie i historii Polski w XX wieku nie ukrywam, że udało mi się coś niecoś obejrzeć. Więc jedziemy...

The Simpsons 21x10 i dokument specjalny
Odcinek jak odcinek, przyjemny, ale nic porywającego (choć przyciągnął 15 mln widzów!) natomiast bardzo ciekawy ten dokument. Rozbroił mnie gościu, który umiał mówić identycznie jak Homer - mają kim zastąpić aktorów jakby co, że nie wspomnę o facecie, którego dom to jedna wielka kolekcja rzeczy związanymi z żółtymi ludzikami. Niektórzy mają naprawdę nierówno pod sufitem.

Chuck 3x01-03
Pierwszy odcinek kicha, choć wiadome, że muszą serial sprowadzić na dawne tory jakoś, wybaczam im (tj. twórcom) to. Kilka śmiesznych rzeczy było nie powiem, no i zresztą, umówmy się, zobaczenie Yvonne obojętnie w dobrym czy kiepskim serialu to i tak uczta dla oczu - a scena z basenem? Oh... my... God! No i totalne zaskoczenie z zabójstwem tego łosia z Buy More. Śmierć widowiskowa (te okulary...) i taka niechuckowa tzn. zazwyczaj nie pokazywano jakoś zgonów tak... dosadnie. Aha, byłbym zapomniał, scena, w której Chuck znowu zakłada strój pracownika NerdHerd znakomita, głównie za sprawą patetycznej muzyki, co wywołało (zamierzony oczywiście) efekt komediowy.

Drugi ep to już powrót starego dobrego Chucka. Relacje Sarah-Chuck wyjaśnione i wrócenie praktycznie do stanu uczuć znanego z sezonu drugiego. Rozwiązanie bardzo dobre, chyba najlepsze, co można było wymyślić. Fabularnie to również sprawdzone schematy, więc było bardzo, ale to bardzo dobrze. Powrót Coriny (chyba tak szło tej rudowłosej) świetny, sceny z Morganem (ta ostatnia w szczególności!) boskie po prostu. "Sexy bitch" i ubierające się panie wyryły mi się w mózgu po obejrzeniu odcinka :). Nie można też zapomnieć o polskim akcencie, czyli Yvonne mówiącej "stęsknię się za tobą też". Oczywiście w imieniu myślę wszystkich Polaków, wybaczam jej ten błąd gramatyczny!

Anioł śmierci jeszcze lepszy niż premierowe dwa epizody. Kapitan Awesome od początku był moją ulubioną postacią, więc im więcej go na ekranie tym lepiej. Braku Buy More nie zauważyłem, dopiero uświadomiły mi to komentarze czytane w internecie. Wniosek? Buy More nie jest obowiązkowe. Cliff na końcu zapowiada, że zobaczymy jeszcze Awesome'a w kolejnym odcinku - awesome!

Desperate Housewives 6x12
Za dużo Susan. Jakoś wolę postać Gaby i Lynette, niż panią Mayer. Ale odcinek i tak solidny. Jak zawsze zresztą.

House 6x10
Jeszcze nie zdążyłem obejrzeć, fuck, ta sesja mnie wykończy :/.

How I Met Your Mother 5x12
Odcinek legendarny. Więcej tutaj.

Accidentally on Purpose 1x12
Po dobrym Pilocie i kilku pierwszych odcinkach serial jest na równi pochyłej. Brak laski mówiącej ze szkockim akcentem nie wyszedł temu epowi na dobre.

Two and a Half Men 7x13
Przyjaźń Herba i Alana to taki sitcomy wymysł, średniośmieszna, ale za to więcej Jake'a na ekranie to absolutny plus. Uwielbiam jego przygody. Mniej Alana, więcej Jake'a, panowie scenarzyści!

Heroes 4x15
Pamiętam, że oglądałem Herosów, ale nie mam zielonego pojęcia o czym to było. No ale to już świadczy samo za siebie.

The Big Bang Theory 3x12
Dobry przykład jak prowadzić związek dwójki głównych bohaterów (Leonard i Penny), twórcom HIMYM się to nie udało (Barney i Robin). Sheldon z Latarnią rozbroił mnie totalnie.

Better Off Ted 2x10
Szkoda, że tak blisko już do końca... Uwielbiam ten serial :/. Odcinek wyśmienity, nic nowego w tym temacie.

Cougar Town 1x12
Więcej komedii, mniej miłosnych dramatów proszę. Gorzej niż last week.

Grey's Anatomy 6x11 i Private Practice 3x11
Crossover raz na rok musi być. I dobrze, przynajmniej coś się dzieje. Niestety ja już dawno się przestałem tym emocjonować. Skończcie już to.

Numb3rs 6x12
Wciąż do nadrobienia mam kilka odcinków... Po sesji...

 

polecane
supernatural
avalonscripts
smallville
supernatural
supernatural