Zaległości nadrobione, w końcu. Od następnego sezonu telewizyjnego rezygnuję z oglądania połowy seriali, bez kitu. Tak się nie da po prostu :/.
House 6x14 Twórcy podłapali ostatnio pomysł, że każdy odcinek będzie się skupiał na jednej, konkretnej postaci. Poza epizodem Cuddy-centrycznym wyszło to nadspodziewanie dobrze, a i tym razem nie było inaczej. Australijczyk pomimo ohydnego akcentu był obok Cameron jedną z moich ulubionych postaci w pierwszych sezonach serialu, dlatego cieszę się niezmiernie że powrócił do stałej obsady. Odcinek z nim w roli głównej był na poziomie tego o Wilsonie czyt. zarąbisty! Pomysł na tzw. speed-dating trafiony w dziesiątkę, a Chase bez akcentu i zachowujący się jak jakiś nieudacznik i tak bije na głowę House'a i Wilsona. No i nic dziwnego :).
How I Met Your Mother 5x17 W końcu pojawia się jakaś gwiazda uświetniająca serial. W kultowych już Friends był to jeden z wyznaczników wielkości produkcji. Tam przecież po kilka razy na sezon był znane osobistości ze świata Hollywood. Po Regisie Philbinie chyba nikogo sławnego nie było. A nie, Carrie Underwood zagrała też w HIMYM przecież, nawet w jednym z ostatnich odcinków. No ale to jeszcze nie ten format, co Jen Lopez. Ale wracając do samego odcinka, był zaskakująco dobry. Całkiem niezły pomysł z historią opowiadaną przez Barneya przez cały odcinek. Dużo dobrych żartów (w tym Marshall zachowywujący się jak dziewczyna, jeśli chodzi o Dona :D), niezła fabuła, jedyne do czego bym się przyczepił to musicalowa scena Teda. Jakoś nie przypadło mi to do gustu. Mało śmieszna, ale to nawet uszłoby płazem, tylko było strasznie widać, że te sceny kręcone były na greenscreenie. Panowie, toż to już XXI wiek.
Two and a Half Men 5x17 Czyli to jeszcze nie koniec storyline'u z Chelsea. Pojawił się Jake, za co duży plus. Ciekawe, czy skrócą ten sezon w związku z tym, że Charlie Sheen wylądował na odwyku ostatnio.
The Big Bang Theory 3x17 Pomysł z pierścieniem znakomity, ale po 5 minutach przestał być śmieszny. Serial dobry, ale jego sukces pod względem oglądalności wciąż pozostaje dla mnie tajemnicą.
Gossip Girl 3x13 To murowany kandydat do odstrzału w przyszłym roku. Tzn. nie do zakończenia emisji, ale do zakończenia oglądania przeze mnie. Dobrze, że było previously na początku, bo totalnie nie pamiętałem, co było ostatnio. Ba, imiona bohaterów ledwo co pamiętam.
Greek 3x17 Ponoć ma być czwarty sezon. Szkoda. Już mi się nudzą te postacie wszystkie, czas powiedzieć dość. Jeśli nie zrobi tego stacja, zrobię to ja sam.
90210 2x13 Najlepszy z tych wszystkich seriali dla nastolatek ze stacji The CW. Ten odcinek to potwierdza, bardzo przyjemnie się to ogląda.
Melrose Place 1x13 Nie oglądałem oryginału, więc nie mam sentymentu do tego (jak to ma miejsce przy 90210) serialu. A że fabuła taka sobie to też kandydat do osobistego cancela. Zresztą i tak będzie cancel od stacji :).
Lost 6x07 Czyli jednak to, co się okazło w 6x04 bodajże to prawda, cały ambaras polega na tych nieszczęsnych kandydatach. Niby fabularnie pasuje, ale czy nie jest to zbyt proste zagranie?
Cougar Town 1x17 Okej, obejrzyjcie filmik poniżej i powiedzcie, jak można nie lubić tego serialu.
Grey's Anatomy 6x16-17 Zdaje mi się, że chyba już to pisałem, ale wprowadzenie Dereka jako szefa chirurgii tchnęło trochę świeżego ducha do serialu. To jednak za mało. Kolejny kandydat do odstrzału.
Private Practice 3x16-17 Oglądam to z prawdziwą przyjemnością. Takich przypadków medycznych to nawet sam House by się nie powstydził. Alergia na nasienie? Wow.
Caprica 1x06-07 Odcinek szósty znowu nudny, jak flaki z olejem, na szczęście kolejny nieco odmienił sprawę. Na dodatek ten cliff na końcu? No, no, no. Po raz pierwszy jestem ciekaw, co się stanie za tydzień.
Produkcje telewizyjne są różnej jakości, wszyscy doskonale to wiemy. Czasem jednak w serialu trafia się myśl, której nie powstydziłby się żaden filozof. Ostatnio trafiła się taka w Two and a Half Men.
No dobra, wiem, że Ameryki to oni nie odkryli, ale żarcik całkiem spoko :D. Poza tym miło znowu zobaczyć naczelnika z Prison Break, rolę w tej komedii ma zaiste świetną.
Nieco opóźniony, ale lepiej tak, niż wcale. Ponoć.
Desperate Housewives 6x16 Jeden z najlepszych odcinków serialu. Jak oni trzymają ten poziom, nie mam pojęcia. 40 minut wypełnione po brzegi humorem i akcją.
Wątek Gaby przebywającej przez jeden dzień z parką gejów naprawdę świetny. Postać pani Solis przeżywa w ogóle drugą młodość po zeszłorocznym przesunięciu akcji pięć lato do przodu. Zobaczenie jej bawiącej się na imprezie przypomniało mi czasy pierwszego sezonu. Tuc i Bob (ta dwójka homo) są niesamowici, śmiałem się za każdym razem jak pojawili się na ekranie.
Scavo zaś mieli problem z urodzinami córki. Nie wiem, jak można o czymś takim zapomnieć, choć jak się ma... ile oni mają właściwie dzieci? Sporo, w każdym razie.
Śmietanką epizodu była jak zwykle Julie Benz, tym razem pokazująca więcej, niż zwykle :). Żebyście widzieli minę osoby, która siedziała obok mnie w autobusie, kiedy oglądałem odcinek, podczas sceny snu Katherine, gdzie Julie (a właściwie Robin) paradowała w samym szlafroku i bieliźnie! Nie wiedziałem już, czy zasłaniać monitor, czy się po prostu śmiać. Wybrałem to drugie, a po chwili na szczęście Katherine się obudziła i moja współpasażerka odetchnęła z ulgą, że to jednak nie pornos.
How I Met Your Mother 5x16 Lubię odcinki z jakimiś teoriami, zasadami. Motyw ten pojawił się już w pierwszy sezonie i ostatnio wydawało mi się, że nieco o tym zapomniano. Bycie na czyimś haku jest całkiem niezłym pomysłem i muszę przyznać, że bardzo realistycznym. Często przecież marzymy o jednej osobie, a spotykamy się z inną. Samo życie.
Najmocniejszym punktem był jednak wątek najseksowniejszego zawodu. Barney rządzi, jak dowiedział się, że laska Teda jest farmaceutką (albo coś w tym stylu) i uderzył pięścią w stół to śmiałem się do rozpuku. Neil Patrick Harris jest nieziemski po prostu w tej roli.
Słabszą stroną za to była świnka morska (i Lily ćwicząca na jej). Jakoś w ogóle mnie to nie bawiło. Na plus trzeba zwliczyć powrót Scootera - miło widzieć stare twarze.
Aha, czy mruganie okiem Barneya to kolejny jego znak rozpoznawczy? Legendarność i zarąbistość nieco się już zużyła wg twórców (ale czy aby na pewno? ja tam za nią tęsknię!) i próbują ją zastąpić nową rzeczą. Dobry pomysł na odświeżenie serialu, jednak już konkretne mruganie nie bawi jak pierwszosezonowe hasła.
Chuck 3x08 Czy to tylko ja, czy ten serial staje się coraz lepszy? Ostatnio oglądam go całą ekipą (czyt. z 3 kumplami) i ich reakcje są podobne jak moja - dużo śmiechu i emocji, czyli dokładnie tak jak być powinno w tym serialu.
Postać Shawa jak dla mnie jest bardzo dobra, wiadomo że trzeba jakoś trzymać Sarę i Chucka osobno, a jest rozwiązaniem. I to bardzo dobrym, na dodatek. Wystarczy rzec, że Routh i scenarzyści tak ją kreują, że podczas seansu często padają hasła w stylu "zabieraj łapska od Sary", "ona należy do Chucka, ośle" :). To jeden z bohaterów, których kochamy nienawidzić.
Pozbyto się Kristin Kreuk, chyba na dobre. Pokazała się z o wiele lepszej strony, niż w Smallville. A jej postać zadanie spełniła, Bartowski już wie, co naprawdę (i do kogo czuje).
Ale to wszystko tylko otoczka. Jedynym aktorem w tym przedstawieniu był Zachary Levi, czyli właśnie Chuck. Naśladowanie płatnego zabójcy wyszło mu znakomicie, duże brawa, bo na pewno nie było to łatwe. Przy okazji wyszło na jaw, że Casey miał jakiś sekretny alias (tzn. zapewne miał ich wiele, ale o tym nie bardzi chciał rozmawiać), ciekawe, o co chodzi.
Two and a Half Men 7x16 Chelsea na dobre odchodzi? Nie żebym był jej jakimś fanem, ale w końcu chyba już od szóstego sezonu jest w serialu i nie wyglądało na to, żeby chciano się jej pozbyć. Ba, nawet nie zabierała za dużo humoru - tak jak to było w HIMYM, kiedy Robin i Barney się spiknęli.
The Big Bang Theory 3x16 Myślałem, że specjalnie nie pokazali jak nerdy zbierały autografy od Stana Lee, a jednak potem zawitał do serialu. Całkiem spoko odcinek.
Greek 3x16 Tradycyjny poziom. Można rzucić okiem w wolnej chwili, ale żeby się na to kina wybierać...
Lost 6x06 Niby cały czas dają odpowiedzi, tylko że wciąż nie wiadomo, o co chodzi. Sprytne :).
Cougar Town 1x16 Im więcej Laurie, tym lepiej. To zdecydowanie najlepsza żeńska postać w tym serialu :).
Niby tuż przed sesją, ale wszystko zdążyłem obejrzeć... chyba kiepsko idzie mi ta nauka w takim razie :).
Zmieniam nieco formułę - jako że nie zawsze jestem na bieżąco, będę opisywał, co obejrzałem w minionym tygodniu, tak żeby niczego nie pominąć. Dobra, więc jedziemy z tym koksem.
Desperate Housewives 6x13 Lamparty, żyrafy, wydry i wiewórki - mocne to było. Pojedynek Gaby i Susan świetnie zrealizowany, do tego fajna reakcja Carlosa jak Mayer zjechała mu córkę. Od razu facet przestał jej bronić :). Motyw dzienników i terapii w rodzince Scavo też całkiem niezły. Jeden z lepszych odcinków.
House 6x10 Trik Foremana przewidziałem, choć historyjka całkiem fajna. Tekst House'a o włosach Chase'a też mocny, ale oczywiście najlepszy był w tym odcinku motyw homoseksualny. House udający geja w stosunku do tej blondynki był nieziemski, a to co zrobił Wilson w restauracji... wow. Jeden z najlepszych odcinków całego serialu.
How I Met Your Mother 5x13 Nie wiem, czy ten odcinek był rzeczywiście tak dobry, czy to jeszce echo wyśmienitego 5x12, ale Jenkins naprawdę mi się podobał! Lily nie zazdrosna o Marshalla, Jenkins kobietą, drinking gamep przy programie Robin, to wszystko było śmieszne i takie... himymowe. Tego mi właśnie brakowało!
One Tree Hill 7x14 Boże, skończcie to... Tego powoli zaczyna się nie dać się oglądać (fest po polsku zdanie, nie ma co :D). Żeby mnie to zainteresowało znowu to chyba Sophia Bush musiałaby zacząć nago występować... ale i tak wiadomo, że tak się nies tanie, bo The CW to nie kablówka. Niestety. Plus za "Funhouse" Pink - całkiem niezła nuta.
Chuck 3x04 Stary, dobry Chuck powrócił, to już pewne. Kolejny odcinek ze sporą rolą Awesome'a, co mnie cieszy niezmiernie. W końcu też hasło reklamowe No more mr. nice spy nabrało sensu - Chuck genialnie wykorzystuje nowy Intersekt. "Duck hunt, Nintendo" - tekst wymiata. AHa, zapomniałbym o Supermanie, tzn. o pojawieniu się Brandona Routha. Zapowiada się ciekawie, scena z obrączka wskazuje, że superagent coś jednak ukrywa.
Accidentally on Purpose 1x13 Powrót Szkotki co prawda podniósł poziom odcinka, ale nie wydaje mi się, żeby serial dostał drugi sezon. Nie będę opłakiwał jego straty.
Two and a Half Men 7x13 O ile pamiętam w ogóle nie było Jake'a, więc ocena leci w dół z miejsca... Nic wybitnego, ale przyjemnie się to oglądało. No i polski akcent (więcej tutaj), choć niekoniecznie pozytywny.
Heroes 4x16 Kończ waść, wstydu oszczędź. Czy w końcu dowiemy się o co chodzi T-Bagowi? Ops, Samuelowi, przepraszam. Ale nie jest mi przykro. Raczej wszystko jedno.
The Big Bang Theory 3x13 "When does the CSI team get here?" - świetne hasło Sheldona, dokładnie tego się można spodziewać po nerdach. Dobrze, ale nie lepiej od HIMYM.
Better Off Ted 2x10 Rzucanie preclami bezcenne. Podobnie jak podrywanie przez Teda tej Niemki. Czy ja już mówiłem, że to jeden z najlepszych obecnie emitowanych seriali?
Cougar Town 1x13 Znowu za dużo romansu, za mało komedii. Ale i tak nie jest źle. Wolę to oglądać zdecydowanie bardziej od Heroes.
Grey's Anatomy 6x12 Powrót Izzie coś ruszył, ale to podobnie jak w przypadku OTH - Katherine Heigl musiałaby paradować nago po sali operacyjnej, żebym to oglądał z jakimś zainteresowaniem.
Private Practice 3x12 Zdecydowanie lepiej niż Grey's Anatomy, ale to nie dziwne, bo tak jest co tydzień. Motyw nastoletniej ciąży oklepany do bólu, ale i tak było całkiem nieźle.
The Vampire Diaries 1x11 Bez rewelacji, bywały lepsze odcinki. Damon ma fajne auto, tyle w tym temacie.
Supernatural 5x11 Nic nadzwyczajnego, ale miał kilka niezłych momentów - "It's spectacu... lacular.", "Pudding!". Nie nudziłem się, ale na pewno mogło być lepiej.
W ostatnim odcinku Two and a Half Men pojawiło się całkiem ciekawe odwołanie do naszego narodu. Nieco stereotypowe, ale i tak uważam, że lepsze to niż nic.
A oto wspomniany wyżej fragment (z tłumaczeniem Garusa i Gesslego - chyba nie będą mieć mi za złe użycia ich subów):
Polacy fanatykami politycznymi i religijnymi? W sumie trudno zaprzeczyć. Katolicyzm od dawna jest łączony z patriotyzmem, a polityka odgrywa u nas dużą rolę, jako że ciągle afera goni aferę.
Z ciekawości zerknąłem na UrbanDictionary.com, do słownika slangu, i jest kilka definicji słowa Polack. Oto najciekawsze:
- osoba polskiego pochodzenia, niestety zazwyczaj uważana przez durni i ignorantów jako tępa i głupia; głównie używają tego terminu Amerykanie i Brytyjczycy - i kto to mówi... - termin używany między Polakami (przeważnie nastoletnimi) w kontekście humorystycznym, kiedy rozmawiają o niekompetencji rodaków; jeśli jednak użyje tego słowa ktoś nie pochodzenia polskiego używane jest jako obraźliwe (podobnie jak "nigger" wśród czarnoskórych) - pomimo powszechnego stereotypu (Polacy są głupi) ) to jeden z najmądrzejszych narodów na świecie - słowo używane przez durni, którzy nie wiedzą, że nie pisze się tego przez "c" - obraźliwy termin używany wobec ludzi z Polski, polskiego pochodzenia lub innych mieszkańców wschodniej Europy
Jestem ciekaw, kto zredagował te definicje tj. jakiej narodowości była ta osoba. Pierwsza wyraźnie wskazuje, że to był sam Polak :).