Wpisy z tagiem: Oscary

piątek, 12 marca 2010
Jon Stewart przewiduje przyszłość

Przeglądałem sobie ostatnio gale rozdania Oscarów z wcześniejszych lat i jak muszę powiedzieć, że były dużo lepsze, niż ta tegoroczna. Zaraz. O tym już było. Miałem napisać o czymś innym. Ach, tak. W każdym razie jedna z wypowiedzi z 80-tej oscarowej ceremonii nabrała nowego wymiaru, sami zobaczcie.

Stewart nowym Nostradamusem? Jak widać niby żarty, ale proszę, jak się to ładnie wszystko spełniło. Chyba wcześniej już skubaniec wiedział o The Hurt Locker :).

Tagi: Oscary
22:18, rydzussj , Filmy
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 08 marca 2010
"Avatar" w pułapce wojny

Cała noc oglądania na nic. Zwycięzcą tegorocznej ceremonii okazał się być The Hurt Locker, film, którego typowałem na wielkiego przegranego. Owszem, produkcja całkiem niezła, nominacje zasłużone, ale wydaje mi się, że na wygraną żadną nie zasłużył. Zawsze w kategorii trafiło się coś lepszego. Ale cóż, że Akademia jest dziwna to wiemy nie od dzisiaj.

Jak sprawdziło się moje typowanie? Tak jak przewidywałem, dosyć kiepsko :].

Krótkometrażowy film dokumentalny. Zwycięzca: Music by Prudence

I twórcy Królika obeszli się smakiem. Choć to nie pierwsza przegrana polskiej produkcji (już sama nominacja jest niesamowitym sukcesem) to media nagłośniły ostatnio ten film, emitowały wypowiedzi krytyków, którzy dawali mu dużą szansę na zwycięstwo, czuję się więc zawiedziony. Ta jedna rzecz mogłaby osłodzić mi klęskę Avatara.

Długometrażowy film animowany. Zwycięzca: Up

Tak jak typowałem. Tu nie było niespodzianki.

Efekty specjalne. Zwycięzca: Avatar

Jak wyżej, żadna niespodzianka. Najpewniejszy Oscar tego roku, po prostu statuetka nie mogła pójść w inne ręce.

Montaż dźwięku. Zwycięzca: The Hurt Locker

Typowałem Avatara oczywiście, ale okiem laika. Trudno takiemu szaremu widzowi stwierdzić jakieś wybitne osiągnięcia w kwestii montażu czegokolwiek.

Dźwięk. Zwycięzca: The Hurt Locker

Też miał wygrać Avatar i też g…

Piosenka. Zwycięzca: "The Weary Kind" z Crazy Heart

Bieda z nędzą. Bez kitu, Akademii udało się wybrać zdecydowanie najgorszą piosenkę spośród wszystkich nominowanych. Ostatnim trafnym wyborem w tej kategorii było chyba „My Heart Will Go On” z Titanica w 1998 roku.

Najlepsza charakteryzacja. Zwycięzca: Star Trek

I co, zgadłem! Bałem się, że zdecydują się na coś tradycyjnego jak The Young Victoria, a tu taka miła niespodzianka.

Montaż. Zwycięzca: The Hurt Locker

Dziwię się, że nie dali tego ekipie Camerona za swój wkład w historię kinematografii. Stworzone przez nich te kamery i techniki kręcenia… No ale cóż, The Hurt Locker trzeba będzie jeszcze raz chyba obejrzeć, bo nie doceniłem go za pierwszym najwidoczniej.

Kostiumy. Zwycięzca: The Young Victoria

Wahałem się między Nine a Coco before Chanel… kolejny świetny typ, nie ma co.

Scenografia i dekoracja wnętrz. Zwycięzca: Avatar

Jak na złość tu wygrywają niebieskie stwory, kiedy ja prosiłem o statuetkę dla Sherlocka. Choć to i tak prestiżowa kategoria nie jest, umówmy się.

Muzyka. Zwycięzca: Up

Bez niespodzianki, można się było tego spodziewać po Akademii. Kolejne moje trafienie.

Zdjęcia. Zwycięzca: Avatar

Słusznie, słusznie. Trzecia (i ostatnia jak się potem okazało) wygrana dzieła Camerona.

Aktorka drugoplanowa. Zwycięzca: Mo’Nique za Precious

Choć sercem kibicowałem Penélope Cruz to podejrzewałem właśnie, że statuetka trafi do rąk Mo'Nique.

Aktor drugoplanowy. Zwycięzca: Christoph Waltz za Inglourious Basterds

Chris Waltz był pewniakiem, nie myliłem się. Dziwi mnie jednak, że to jedyny Oscar, jaki zdobyły Bękarty.

Aktorka pierwszoplanowa. Zwycięzca: Sandra Bullock za The Blind Side

Precious zatriumfować powinien jeszcze raz wg mnie. Nie rozumie w ogóle tego wyboru. Bullock? Za taką rolę? To już prędzej ta Złota Malina jej się należała, niż ten Oscar.

Aktor pierwszoplanowy. Zwycięzca: Jeff Bridges za Crazy Heart

Wyjątkowo zaskoczony jestem tym wynikiem. Bridges był u mnie chyba ostatnim kandydatem do wygranej.

Reżyseria. Zwycięzca: The Hurt Locker

Może i Avatar nie jest najlepszym filmem, ale Cameron reżyserem jest wybitnym, trzeba to przyznać. Statuetka należała mu się i to chyba jeszcze bardziej, niż przy Titanicu, a tymczasem zgarnęła ją Kathryn Bigelow. Ale się teraz będą rozpisywać gazety, że to pierwsza kobieta-reżyserka, która zdobyła Oscara. Tylko niech nie zapomną dodać słów „nie do końca zasłużenie”.

Scenariusz adaptowany. Zwycięzca: Precious

Że Up in the Air nie wygrało to również jestem zdziwiony. Film choćby kręcony pod Oscary, a sam scenariusz to jeden z największych atutów tej produkcji.

Scenariusz oryginalny. Zwycięzca: The Hurt Locker

Byłem pewny, że zwycięży Quentin Tarantino i dostałem za swoje. Ech, ta Akademia.

Najlepszy film. Zwycięzca: The Hurt Locker

Największe zaskoczenie spośród wszystkich. Precious bym zrozumiał, Up in the Air również, oba to filmy bardzo dobre. Bękarty pod Oscary zbytnio nie podchodzą, ale zresztą i Avatar to film całkowicie nieoscarowy. Coś takiego pokonało Clooneya, Tarantino i Camerona?!?!?! Are u kiddin’ me?! Wynik ostatecznej rozgrywki AvatarThe Hurt Locker 3:6.

Trafiłem 7 na 20 kategorii (które mnie interesują), co daje 35% skuteczności. I dobrze, bo jak ceremonie staną się przewidywalne to kto to będzie oglądał? A co do samej ceremonii wrócę w kolejnej notce, bo ta warta jest szerszego opisania – w skrócie tylko dodam, że było lepiej, niż w zeszłym roku.

czwartek, 11 lutego 2010
Oscarowe nominacje

Nieco opóźnione (ale w końcu ponoć lepiej tak niż wcale) podsumowanie tegorocznych nominacji do Oscarów. Rozdanie następi za niecały miesiąc, 7 marca, co daje nam jeszcze trochę czasu do nadrobienia do tej pory nieobejrzanych produkcji. Jednak jako że widziałem już z tego sporo, to pozwolę sobie zrobić typowanie już teraz.

Zanim jeszcze jednak przejdę do sedna to powiem, że tegoroczna gala zapowiada sie dużo ciekawiej niż ostatnia. Są w końcu jakieś ciekawe filmy, jest nawet parę takich, którym gorąco kibicuję, w przeciwieństwie do hitu z zeszłego roku, jakim okazał się Slumdog Millionaire. Może i to film niezły, ale żeby go od razu nagradzać Oscarem? Choć w sumie konkurecja była równie biedna jak i on sam. No i poza tym zamiast Hugh Jackmana w roli prowadzącego zobaczymy Steve'a Martina (którego wcześniejsze monologii były co najmniej bardzo dobre) i Aleca Baldwina (30 Rock nie oglądam, ale mam nadzieję, że nie dostał tylu Emmy za piękne oczy...).

Pominę parę kategorii, bo a) nie interesują mnie, b) nie znam się na nich, bądź c) jedno i drugie.

Krótkometrażowy film dokumentalny. Nominacje: China’s Unnatural Disaster: The Tears of Sichuan Province, The Last Campaign of Governor Booth Gardner, The Last Truck: Closing of a GM Plant, Music by Prudence, Rabbit a'la Berlin

Zwycięzca? Królik po berlińsku oczywiście. Nie żebym widział jakikolwiek inny z tej listy, no ale w końcu trzeba być patriotą, nie? Szkoda jednak, że Rewers nie dostał nominacji - moim zdaniem lepszy od Królika.

Długometrażowy film animowany. Nominacje: Coraline, Fantastic Mr. Fox, The Princess and the Frog, The Secret of Kells, Up

Zwycięzca? Up. Jedyny z tego co oglądałem, więc mogę być nieco nieobiektywny, ale biorąc pod uwagę opinie w internecie, wydaje się być pewniakiem.

Efekty specjalne. Nominacje: Avatar, District 9, Star Trek

Jeśli Avatar ma zdobyć jakąś statuetkę to właśnie w tej najbardziej na to zasługuje. District 9 jak na taki mały budżet (30 mln $) wygląda całkiem, całkiem, a Star Trek mógłby śmiało zwyciężyć w każdym roku, tylko nie w tym, nie wtedy kiedy konkuruje z dziełem Camerona.

Montaż dźwięku. Nominacje: Avatar, The Hurt Locker, Inglourious Basterds, Star Trek, Up

Zwycięzca? Avatar, chyba. Nie znam się na tym, szczerze mówiąc, ale mam nadzieję, że wygra film o niebieskich człekopodobnych stworzeniach.

Dźwięk. Nominacje: Avatar, The Hurt Locker, Inglourious Basterds, Star Trek, Up

Zwycięzca? Avatar, jak wyżej. Jestem ciekaw, czy ludzie z Akademii potrafią odróżnić te kategorie, bo nawet nominacje są takie same :).

Piosenka. "Almost There" z The Princess and the Frog, "Down in New Orleans" z The Princess and the Frog, "Loin de Paname" z Paris 36, "Take It All" z Nine, "The Weary Kind" z Crazy Heart

Zwycięzca? "Take It All" z Nine. Jak bardzo lubię twórczość Randy'ego Newmana tak niestety Księżniczka i żaba to produkt raczej średni, zaś Dziewięć... ach, no to po prostu trzeba zobaczyć - świetna piosenka. Zaskoczył mnie brak nominacja dla Leony Lewis za "I See You" z Avatara. Nie żeby zasługiwała ona na wygraną, ale jest i tak lepsza od większości utworów z tej listy.

Najlepsza charakteryzacja. Nominacje: Il Divo, Star Trek, The Young Victoria

Zwycięzca? Star Trek. Reszty nie oglądałem, a Spock wyglądał całkiem nieźle, więc niech się trekkies cieszą.

Montaż. Nominacje: Avatar, District 9, The Hurt Locker, Inglourious Basterds, Precious

Zwycięzca? Avatar. Cameron za swoje wynalazki coś musi dostać, nie ukrywajmy.

Kostiumy. Nominacje: Bright Star, Coco before Chanel, The Imaginarium of Doctor Parnassus, Nine, The Young Victoria

Zwycięzca? Trudno powiedzieć. Dziwi mnie brak nominacji dla Sherlocka Holmesa, tamtejsze kreacje bardzo mi się podobały. Parnassus to film co najwyżej średni, podobnie jak jego kostiumy i choć Penélope Cruz w Nine zapierała dech w piersiach w swoim gorsecie stawiam na Coco before Chanel.

Scenografia i dekoracja wnętrz. Nominacje: Avatar, The Imaginarium of Doctor Parnassus
Nine, Sherlock Holmes, The Young Victoria

Zwycięzca? Sherlock Holmes. Skoro nie za kostiumy to chociaż za scenografię :). Avatar to nie wiem za co dostał tę nominację, przecież i tak tam wszystko komputerowo wygenerowali, a to nie za to ta nagroda powinna być...

Muzyka. Nominacje: Avatar, Fantastic Mr. Fox, The Hurt Locker, Sherlock Holmes, Up

Zwycięzca? Up prawdopodobnie. Horner przy Avatarze się nie wykazał tzn. muzyka idealnie pasuje do filmu i buduje w nim klimat, jednak nie pozostaje w pamięci, a przecież dobry soundtrack, oscarowy soundtrack powinien. Osobiście najbardziej podoba mi się to, co zrobił Hans Zimmer w Sherlocku, jednak zapewne nie dostanie on statuetki. Wszyscy uważają, że oryginalność jego dzieła jest przereklamowana... Może i mają rację, ale i tak niemiecki kompozytor wykazał się bardziej, niż choćby Giacchino w Odlocie...

Zdjęcia. Nominacje: Avatar, Harry Potter and the Half-Blood Prince, The Hurt Locker, Inglourious Basterds, The White Ribbon

Zwycięzca? I tu trudno mi się zdecydować. Waham się pomiędzy Avatarem a Bękartami wojny, oba filmy całkiem nieźle się spisały w tym aspekcie, niech eksperci zatem zdecydują. A tak w ogóle to kto nominował Harry'ego Pottera?! Zgroza normalnie.

Aktorka drugoplanowa. Nominacje: Penélope Cruz za Nine, Vera Farmiga za Up in the Air, Maggie Gyllenhaal za Crazy Heart, Anna Kendrick za Up in the Air, Mo’Nique za Precious

Zwycięzca, a raczej zwyciężczyni? Absolutna gwiazda Nine, czyli Penélope Cruz. Oczywiście jestem zaślepiony swoim uwielbieniem dla tej aktorki, więc statuetka może pójść do kogoś innego, jak np. Mo'Nique.

Aktor drugoplanowy. Nominacje: Matt Damon za Invictus, Woody Harrelson za The Messenger, Christopher Plummer za The Last Station, Stanley Tucci za The Lovely Bones, Christoph Waltz za Inglourious Basterds

Zwycięzca? Chris Waltz wydaje się być pewniakiem. Jedynym rywalem może być Matt Damon, ale on chyba nie zachwycił publiczności, jak ten pierwszy. Poza tym Bękarty muszą zdobyć kilka statuetek, takie są zasady.

Aktorka pierwszoplanowa. Nominacje: Sandra Bullock za The Blind Side, Helen Mirren za The Last Station, Carey Mulligan za An Education, Gabourey Sidibe za Precious, Meryl Streep za Julie & Julia

Zwyciężczyni? Meryl już swoje dostała, Helen jakoś mi się nie widzi, Sandra i Carey niczym się nie wykazały, co zostawia nam... Gabourey Sidibe. Matematyka nie kłamie.

Aktor pierwszoplanowy. Nominacje: Jeff Bridges za Crazy Heart, George Clooney za Up in the Air, Colin Firth in za A Single Man, Morgan Freeman za Invictus, Jeremy Renner za The Hurt Locker

Zwycięzca? Prawdpodobnie weteran Clooney. Nie powiem, całkiem nieźle mu poszło w W chmurach, jednak gdyby to ode mnie zależało to dałbym statuetkę Morganowi Freemanowi. I tak na marginesie - okradli tutaj Roberta Downey Juniora! Może niekoniecznie musiałby wygrać, ale na nominację jak najbardziej zasłużył.

Reżyseria. Nominacje: Avatar, The Hurt Locker, Inglorious Basterds, Precious, Up in the Air

Zwycięzca? Może być tylko jeden - pan James Cameron. Można lubić Avatara lub nie, jednak jego artyzm jest niezaprzeczalny. Będę naprawdę zdziwiony, gdyby stało się inaczej.

Scenariusz adaptowany. Nominacje: District 9, An Education, In the Loop, Precious, Up in the Air

Zwycięzca? Dystrykt odpada z miejsca, nominacji totalnie nie rozumiem. Wydaje mi się, że statuetka powędruje do ekipy z W chmurach. To film kręcony idealnie pod Oscary właściwie.

Scenariusz oryginalny. Nominacje: The Hurt Locker, Inglourious Basterds, The Messenger, A Serious Man, Up

Zwycięzca? Pan Quentin Tarantino, nie mam żadnych wątpliwości. Odwalił przy Bękartach kawał dobrej roboty, a dodatkowo nie ma praktycznie żadnej poważnej konkurencji.

Najlepszy film. Nominacje: Avatar, The Blind Side, District 9, An Education, The Hurt Locker, Inglourious Basterds, Precious, A Serious Man, Up, Up in the Air

W tym roku aż 10 nominowanych produkcji w tej kategorii. Uważano widocznie, że zbyt wiele filmów zostawało pokrzywdzonych brakiem szans na wygraną. Hmmm, pomysł według mnie chybiony, bo i tak od razu można odrzucić piątkę, która na bank nie zdobędzie statuetki - District 9, The Blind Side, An Education, A Serious Man i Up. I tak mając tradycyjnie 5 filmów do wyboru można dalej eliminować - The Hurt Locker jak zapewne zauważyliście wg mnie będzie największym oscarowym przegrańcem i mimo 9 nominacji ekipa wróci bez żadnej statuetki. Jest to film dobry, ale niestety są lepsze. Precious jest cholernie nudny, jednak ma szanse, bo Akademia już nie raz nagradzała takie produkcje... Zatem pozostaje nam już tylko trójka - W chmurach, Bękarty wojny i Avatar. Każdy na to zasługuje, każdy jest filmem piekielnie dobrym, jednak życzę zwycięstwa Avatarowi. Może i jestem jak małe dziecko i lubię takie bajeczki, no cóż. Pandora wciągnęła mnie na całego.

Pozostaje nam tylko czekać do marca i dowiedzieć się, że połowę moich typów szlag trafił :).

czwartek, 28 stycznia 2010
Steve Martin daje czadu na Oscarach

Niedawno zacząłem namiętnie oglądać wszelkie rozdania nagród, gale, ceremonie i inne cuda. Okazuje się, że czasami są dużo lepsze niż jakieś filmy, bądź seriale komediowe. Szczególnie ciekawe są mowy wprowadzające, wygłaszane na początku gali. Na pierwszy ogień bierzemy Steve'a Martina, słynnego aktora-komika, który poprowadził rozdanie Oscarów w 2001 roku.

Oto jego początkowa mowa o hollywoodzkim życiu:

Tagi: Oscary
00:24, rydzussj , Filmy
Link Komentarze (2) »
polecane
supernatural
avalonscripts
smallville
supernatural
supernatural