Wpisy z tagiem: Chuck

poniedziałek, 31 maja 2010
Ses... czekaj na to... ja

Od teraz prawdopodobnie notek nowych nie będzie, a jeśli będą to rzadko. Niestety, sporo nauki mam. No dobra, trochę nauki mam. Nie no, coś muszę się pouczyć. A dzięki temu może złapię większą wenę... Tiaaa, pomarzyć zawsze można.

Pozostając w temacie - zareklamuję niedawno założoną swoją grupę na Facebooku, a co :D. Z pogranicza życiu studenckiego i serialowego:

W CZASIE SESJI PRZYDAŁBY MI SIĘ INTERSECT

Tagi: Chuck
23:16, rydzussj , Seriale
Link Komentarze (5) »
środa, 26 maja 2010
Po finale: "Chuck"

Tuż po Supernatural to był dla mnie najbardziej wyczekiwany finał (i w ogóle serial) tego roku Chuck dokonał tego, co nie udało się Jericho. Po tym jak fani uratowali go przed kasacją (tak, tak, wiem, że telewizja to też biznes, ale ci którzy chodzili do Subwaya, by wesprzeć serial zrobili swoje) Bartowski i spółka wywalczyli nie tylko dodatkowe 6 odcinki trzeciej serii, ale i czwartą!

Oczywiście dużą w tym zasługę miała sama stacja NBC, która promowała nowe odcinki Chucka jak nigdy dotąd. Kilkanaście różnych zwiastunów, długich, krótkich, puszczano o każdej możliwej porze. I choć oglądalność spadała to i tak wystarczyła, by przekonać Zuckera, prezesa stacji, do 13 odcinków czwartego sezonu.

Seria druga zakończyła się genialnym cliffhangerem, który jednak nie był tyle urwaniem akcji w środku sceny, co zaskakującym rozwinięciem fabularnym. Gdyby nie napis ciąg dalszy nastąpi dodany przez twórców, mógłby to być spokojnie koniec serialu. Tak się jednak nie stało, dostaliśmy trzeci sezon.

Sezon ten całkowicie odmienił show, ze względu oczywiście na nowy Intersekt. I nie wiem nawet czy przez to stał się lepszy czy gorszy. Jest po prostu inny. Inny, jednak wciąż wyśmienity. Taki był też cały trzeci sezon i jego finał.

Ostateczna rozgrywka pomiędzy Chuckiem a Kręgiem. Ten zaś, początkowo do złudzenia przypominający Fulcrum, w finałowym odcinku rozwinął skrzydła. O mały włos przejąłby całe CIA i NSA. Takiego rozwoju wypadków całkowicie się nie spodziewałem.

Powraca Shaw. Pominę już jego zmartwychwstanie. Jako doświadczony agent mógł w sumie coś wymyślić. Pytanie jednak, od kiedy jest on główną bronią Kręgu? Ostatnio był agentem CIA zdeterminowanym, by tę organizację zniszczyć. Oczywiście, miał mały „epizod”, ale to była raczej próba zemsty, a nie jakaś wielka zdrada. No ale może to tylko ja nie brałem go jako wroga publicznego nr 1.

Shaw wzbogacony o Intersekt… nawiasem mówiąc, czy on był mu w ogóle potrzebny? Przecież ostatnio pokonał Chucka i bez niego! Ale wracając do rzeczy, Shaw wzbogacony o Intersekt… w końcu mogli pokazać jego twarz, w poprzednich dwóch odcinkach bodajże podziwialiśmy tylko jego tył głowy. A jako wytrawny znawca amerykańskiej kinematografii od razu poznałem po tłustych włosach, że nie był to Brandon Routh. Zatem kontynuując – Shaw wzbogacony o Intersekt… zauważyliście, że mały Chuck w retrospekcjach miał koszulkę z Supermanem? Całkiem niezłe nawiązanie do tej najgłośniejszej w sumie roli Routha. Ludzie, chyba nigdy nie skończę kwestii z Shawem i jego Intersektem…

Dobra, więc Shaw wzbogacony o Intersekt… uffff, od nowego akapitu może pójdzie łatwiej… powraca i staje oko w oko z agentem Charlesem Bartowskim. A ich pojedynek jest… epicki, jakby to powiedziała dzisiejsza młodzież. Szwankujący Intersekt Chucka nie pozwala mu normalnie walczyć, a właściwie to nie sam komputer się psuje, a jego posiadasz, człowiek. W każdym razie cały ten uważam za bardzo udany i nieźle go rozwinięto.

I była też końcówka. Końcówka, która otwiera drogę do czwartego sezonu. Końcówka, która zaczęła się dobrze, ale… Ludzie, jak ja tego nienawidzę. Ileż razy można „przywracać” do życia zaginionych członków rodziny?! Pierwsze widziane przez widza takie zagranie może i jest ciekawe i zaskakujące, tyle że wałkowano to już dziesiątki razy! Ale to już było – chciałoby się rzec. Dość wymienić tylko Prison Break i Heroes. I to tylko produkcje z ostatniego roku. Ba, w samym Chucku podobnie wykorzystano już postać ojca!

Po 80 minutach dobrej zabawy niemal spadłem z krzesła. Żeby jeszcze nie pokazano tego wisiorka, żeby jeszcze Bartowski nie szepnął „mama”… Niestety, to już pewne. Szkoda, byłby to finał idealny, końcówka niestety psuje całość.

poniedziałek, 10 maja 2010
Weselmy się i radujmy

Miałem już pomysł na dzisiejszą notkę, ale pewien dziennikarz odmienił moje życie. No dobra, przynajmniej ten dzień. A to wszystko z powodu informacji, że Chuck dostał czwarty sezon!

Choć jeszcze nie oficjalnie, ale Ausiello z Entertainment Weekly raczej rzadko myli się w takich sprawach, a jego krety są dosyć wiarygodne. Nie wiadomo jeszcze, czy będzie to pełny sezon, czy też tylko 13 odcinków, ale i tak lepsze to niż zeszłoroczna walka o przetrwanie.

Przeszpiegi kontynuacji Chucka!

Tagi: Chuck
23:21, rydzussj , Seriale
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 27 kwietnia 2010
I jak tu jej nie kochać?

Ostatnio wspomniałem o powszechnym uwielbieniu dla Yvonne Strahovski, odtwórczyni roli Sary Walker w Chuck. Dziś wyemitowano nowy odcinek i Iwonka znów popisała za co najbardziej ją kochamy. I bynajmniej nie chodzi mi tu o nienaganne ciało :D.

Ale po kolei. Chuck kontra Wookiee, czyli pierwszy szok, jakiego doznaje polski widz podczas seansu...

...o ile w ogóle zrozumie, co piękna blondyneczka mówi. Ja przyznaję się bez bicia, że się nie zorientowałem i oświecił mnie jakiś tekst w internecie dopiero, gdzie pisało, jak Yvonne płynnie włada obcym językiem.

Prawie dwa lata później jednak Iwona się rehabilituje (niezbyt trafne określenie, teraz jak o tym pomyśle) i akcent znacznie jej się poprawia. Na tyle, że kumam od razu i podskakuje ze szczęścia :D.

Trochę niegramatycznie, ale kto by jej tego nie wybaczył.

I tym oto sposobem dochodzimy do niespodzianki, która trafiła się nam dzisiaj. Kolejny popis, tym razem całkowicie bez zastrzeżeń :D.

Kiedy oglądałem odcinek było koło ósmej rano, więc byłem jeszcze nieco zaspany, ale podczas tej kwestii praktycznie zerwałem się na równe nogi i całkowicie się rozbudziłem (dziwne, że początkowe sceny z półnagą Yvonne tak na mnie nie podziałały... hmmm... to może źle o mnie świadczyć). Nie wiem, czy to tylko ja tak mam, ale uwielbiam po prostu słuchać polskiego języka w zagranicznych produkcjach. A Yvonne w tej kwestii jest niedoścignionym liderem.

poniedziałek, 12 kwietnia 2010
Serialowy przegląd tygodnia (11)

Tym razem spokojniejszy tydzień - zabrakło poniedziałkowych komedii CBS, no i rzuciłem oglądanie czwartkowych medyków ze stajni ABC.

Chuck 3x13
W końcu, w końcu, w końcu!!! Trzy sezony czekania (chuckania?) i udało się. Chuck i Sara razem. Cieszę się niezmiernie, choć oby to nie był tylko taki jump the shark i scenarzyści mieli pomysł na dalsze epizody. I broń Boże ich teraz rozłączać, takich rzeczy się po prostu nie robi.

Shaw (tak jak przewidywałem) zginął (tego nie przewidziałem) z ręki Chucka. Nie wiem, jak oni się mogli nabrać, że jemu nie przeszkadzało to, że pracuje z zabójczynią jego ukochanej żony. Po prostu to do mnie nie trafia.

Po przeniesieniu akcji do Paryża znów miałem wrażenie, że to historia na minimum 2, jak nie 3 odcinki. Przecież nawet nie widzieliśmy, jak z Kręgiem rozprawił się Casey! A skoro już o nim mowa, dobrze, że wrócił do drużyny. Choć oczywiście było to tylko kwestią czasu, miło że mamy go w pełni z powrotem. No i nowy nabytek, Morgan Grimes. Będzie zabawnie :).

Teraz jeszcze niecałe tygodnie czekania...

Gossip Girl 3x17
Na plus całkiem fajne odwołanie do Bękartów Tarantino, na minus cała reszta.

90210 2x17
Nawet już to zdołało mnie znudzić. A niby chwaliłem, że to i tak pozycja z tych obyczajówek The CW.

Melrose Place 1x17
Podręcznikowy przykład wtórnego serialu. Ludzie, w tym nie ma NIC nowego! Opisałbym konkretne wątki i gdzie je już widzieliśmy, ale to strata czasu. Może kiedyś poświęcę temu osobną notkę.

V 1x06
Rozkręca się, rozkręca. Tylko czemu mam wrażenie, że na dobre akcja ruszy dopiero w season finale, a drugiego sezonu nie uświadczymy?

Fabularnie jest bardzo dobrze, wciąga, jednak ten odcinek słabszy od poprzedniego. Motyw włamywania się na statek to jakaś pomyłka. Tyle zabezpieczeń tych Przybyszów jest, a zwykłe ziemskie przyklejenie nowych odcisków palców wystarcza, żeby je rozłożyć. Litości.

Accidentally on Purpose 1x16
Zmieniono dzień emisji, może to pomoże serialowi czyt. zwiększy jego oglądalność. Nie jestem jednak przekonany, że zasługuje on na drugi sezon... Poczekam na kolejne epizody, bo po tym szczerze mówiąc nabrałem ochoty. Pomysł z opiekunką do dziecka był naprawdę świetnie zrealizowany.

FlashForward 1x15
Po powrocie produkcja zyskała nową jakość, z odcinka na odcinek jest coraz lepiej. W końcu odnaleziono szpiega i to nawet w ciekawy sposób. A ten cliff na końcu... szczena opada.

The Vampire Diaries 1x18
Dziwne, że nie zmienili jeszcze tytułu na Miasteczko wampirów... Rosną one w tym Mystic Falls jak grzyby po deszczu. Odcinek bez rewelacji, choć przyjemnie się to nawet ogląda. Tylko co się stało z tą czarnoskórą medium?

Supernatural 5x17
Smutny, złożony, trudny odcinek. Niełatwe życie mają ci Winchesterowie, wszystko idzie nie po ich myśli. Dean chyba się już poddał i w głębi serca już powiedział to sakramentalne tak Michałowi. Jednak nie mogę się nie przyczepić co do motywacji tej decyzji. Ja rozumiem, że może on jest zakochany w tej lasce z 3x02, ale bez przesady, przecież nawet o niej nie wspomniany przez 2 lata, a teraz taka wielka miłość? Zagranie a la deux ex machina, nie lubię takich rzeczy. Choć oczywiście samą postać i aktorkę bardzo lubię.

5x18 to będzie setny odcinek serialu. Zapowiada się iście imponująco. Polecam zajrzeć na supernatural.com.pl, tam sporo informacji na jego temat.

Smallville 9x16
Jak na Smallville wyśmienity odcinek. Znakomicie zrealizowane początkowe sceny walki Tess. Kto by pomyślał, że zwykłymi spowolnieniami można tak uatrakcyjnić odcinek. Podobał mi się, także ostatni bieg Clarka, kiedy ratował Chloe, zamiast tradycyjnego powietrznego korytarzyka zrobiono taki slideshow i muszę przyznać, że wyszedł on lepiej, niż dobrze. Oby więcej takich innowacyjnych (jak na ten serial) pomysłów.

Stargate Universe 1x12
Akcja chyba się wyczerpała w ostatnim odcinku, ale i tak nie było tak źle. Właściwie to było całkiem dobrze. Zobaczyć nieco polityki i spiskowania nigdy nie zaszkodzi. Posunięto akcję do przodu, co się chwali, nie zniósłbym jakiegoś zapychacza.

czwartek, 08 kwietnia 2010
Serialowy przegląd tygodnia (10)

Do tego przeglądu zwykle zabieram się cały tydzień i wieczniemi się nie chce. Mówię sobie, że nie napiszę nic, dopóki nie zrecenzuje pokrótce tych seriali i... tak powstają tygodniowe hiatusy na blogu. Zagadka rozwiązana.

Chuck 3x12
Mam takie wrażenie, że skrócenie tego sezonu (do 13 odcinków, te 6 kolejnych domówili jak scenariusze były już napisane) źle wpływa na serial. Niby wszystko jest pięknie, ładnie (i śmieszne), ale dzieje się za szybko. Nie ma żadnych lekkich epizodów, przy których można się wychilloutować (rozbraja mnie to słowo :D)... Wszystko jest mocno powiązane głównym wątkiem fabuły i wbrew pozorom nie jest to dobry pomysł. Dobrą taktykę stosują twórcy Supernatural - raz tzw. zapychacz, raz epizod z serialową mitologią. Dzięki temu całe napięcie związane z głównym wątkiem fabularnym rośnie stosunkowo powoli, ale nie da się go nie zauważyć. Tymczasem oglądając ten i poprzedni odcinek Chucka miałem wrażenie, że przegapiłem coś.

Co gorsze, relacje Chucka i Sary też wydają się takie jakieś naciągane... Przecież ta kobieta całuje się z dwoma facetami (i na obu jej zależy) w jednym odcinku! W dodatku ten pocałunek z Bartowskim nijak miał się do tego z 2x02 (prawdziwe mistrzostwo, polecam zobaczyć). Coś panu Levi i pani Strahovski się nie chciało... A szkoda. Na plus trzeba zaliczyć udany zwrot akcji z tym, że to Sara zabiła żonę Shawa - tego się nie spodziewałem zupełnie.

Gossip Girl 3x16
W sumie to nie pamiętam, co tam się działo. Choć nie ma się za bardzo czemu dziwić, biorąc pod uwagę, że robię 3 rzeczy na raz, a oprócz tego na laptopie puszczam Gossip Girl. Ale jaki serial, taka moja uwaga :). Poświęcę jednak notkę na tytuły odcinków tej produkcji. Parafrazy tytułów słynnych filmów to smakowite kąski dla koneserów tłumaczenia.

Greek 3x20
Prawdopodobnie już nie będę miał czasu na to. I w sumie jakoś nie żałuję, nie jest to serial zły, ale też nie angażuje emocjonalnie za bardzo.

90210 2x16
Czuję, że ten sezon będzie ostatnim oglądanym przeze mnie. Postacie się zaczynają wypalać, a znająć życie (a raczej The CW) można się jeszcze spodziewać 5 serii tej produkcji.

Lost 6x10
Czy coś w tym serialu się jeszcze wyjaśni? Jest w ogóle co wyjaśniać w ogóle? Poza tym po co Desmond się znalazłna wyspie... ale to znowu będzie powód typu "wyspa tego chciała" czy co tam sobie Widmore ubzdura.

Melrose Place 1x16
Nisko, niżej, najniżej, dno, Melrose Place.

V 1x06
Szkoda, że oglądalność taka niska, bo nawet przyjemnie się to ogląda. Tym razem nie było jakiegoś szokującego cliffa, no chyba że liczyć zęby Anny, ale one jakoś mnie nie wzruszają. Czekam na więcej Laury Vandervoort.

Cougar Town 1x19
Chyba twórcy zapomnieli, że to miała być komedia. Już drugi kiepski odcinek z rzędu.

FlashForward 1x14
Jeden z najlepszych odcinków tego serialu. W końcu coś się zaczyna dziać, dobrze napisany, pomysłowy scenariusz. No i do tego cliff, po którym opadła mi szczęka. Tak powinno być za każdym razem.

The Vampire Diaries 1x16
O ile cała fabuła zaczyna się robić nudna i płytka to spodobała mi się jedna rzecz - scena, w której wampirzyca wkłada palce w oczy Damonowi. To naprawdę zrobiło na mnie wrażenie. Że też The CW się zgodziło na pokazanie czegoś takiego.

Supernatural 5x16
Choć scenariusz jest świetny nie da się nie zauważyć, że ekipa oszczędza na efektach jak tylko się da. Wielka szkoda, że Kripke nie poszedł z tym pomysłem najpierw do SyFy, przynajmniej Apokalipsa wyglądałaby tak jak trzeba.

Smallville 9x15
Choć postać Silver Banshee iście tragiczna (i bynajmniej nie chodzi mi to o jej przeszłość) to i tak odcinek całkiem fajny. Można było się sporo pośmiać z rozmów Lois i Clarka, a także ich spotkania z Chloe i Oliverem.

Stargate Universe 1x11
Chciałoby się powiedzieć "w końcu". Po raz pierwszy jakaś akcja i od razu zatęskniłem za Gwiezdnymi Wrotami. Mniej paplania, więcej obcych i będzie dobrze.

poniedziałek, 29 marca 2010
Serialowy przegląd tygodnia (9)

Kolejny ciężki tydzień... ale jedziemy z tym koksem.

Desperate Housewives 6x18
Odgrzebanie wątku Rexa - kolejny bardzo dobry pomysł. Jeden z najlepszych sezonów Gotowych na wszystko.

How I Met Your Mother 5x18
Barney zawsze świetnie wyglądający na zdjęciach był genialny. Aż się czasy pierwszego sezonu przypomniały :). Z kolei motyw lasek na fotkach paczki był już średni, mogli to lepiej rozegrać. Zbyt sentymentalnie się zrobiło momentami.

Two and a Half Men 7x18
Gościnny występ Tricii Helfer? To musiał być świetny odcinek. I był.

The Big Bang Theory 3x18
Sheldono-centryczny odcinek, a że jego postać znudziła mi się już w pierwszym sezonie to nieco mi się dłużyło. Przyczyna fenomenu serialu wciąż pozostaje dla mnie zagadką.

Gossip Girl 3x15
O czym ty było? LOL, po co to oglądam to nie wiem. Ale z wieści okołoplotkarskich - wg quizu na Facebooku jestem jak Chuck Bass, to się chwali :D. Szkoda że tyle kasy nie mam...

Greek 3x19
Było kilka nawiązań do filmów różnej maści, co twórcom wychodzi poniekąd bardzo dobrze. Choć i tak nie pobiją tego, co zrobili w 3x03:

Chuck 3x11
Po 3x09 wszystko wygląda blado, ale obiektywnie patrząc był to kolejny znakomity odcinek. Dużo relacji Chuck-Sarah (czego dawno nie było), Intersekt 2.0 znowu w akcji (tym razem coś innego niż karate), no i boska akcja z ręcznikiem. Po raz pierwszy (chyba) widzimy też Subway w serialu. Choć konflikt Lestera i Caseya bardzo przerysowany to sprawdził się całkiem nieźle. Wciąż jednak cicho-sza w sprawie powrotu (byłego) pułkownika do drużyny. Nie oszukujmy się, to przecież tylko kwestia czasu.

90210 2x15
Zbytnie romansidło się zrobiło ostatnio. Wolałem już te podchody z narkotykami itd.

Lost 6x09
Myliłby się kto twierdził, że odcinek Richardo-centryczny MUSI dać jakieś odpowiedzi. Ot, tradycyjna historyjka o utraconej miłości... I jeszcze uszłoby to płazem, gdyby nie pokazywano tych flashbacków przez większość odcinka.  Litości, przecież już na samym początku człowiek się zorientował jak to się wszystko dalej potoczy. A propos przewidywania - czy zostało cokolwiek więcej w tym serialu do wyjaśnienia? Rozbitkowie są kandydatami na nowego pana i władcę wyspy, a reszty tajemnic takich jak chociażby liczby i tak w miarę racjonalnie wytłumaczyć się nie da.

Melrose Place 1x15
O mój Boże, Ella nigdy nie była w poważnym związku i nie wie, jak to jest. Ale super, tylko chyba gdzieś już to widziałem. Aha, tak. Jak mogłem zapomnieć. W KAŻDYM INNYM SERIALU!

Cougar Town 1x18
Wyjątkowa nuda. Tzn. było okej, ale bywały lepsze epizody. Co ciekawe, podobno mają zmienić tytuł serialu, bo odpycha widzów... Co za idiotyzm. Zapewne zmienią na coś jeszcze gorszego.

FlashForward 1x13
Serial złapał drugi oddech po przerwie, nie ma co zaprzeczać. Poprzednie dwa odcinki były dobre, a te był świetny. Oby tylko nie zrobili cliffhangera na końcu sezonu, bo oglądalność nie wskazuje, żeby ABC postawiło na kolejną serię...

Supernatural 5x15
Niby wątek apokaliptyczny, ale fabuła się nie posunęła do przodu za bardzo. Choć w sumie poprzednie dwa odcinki były naszpikowane mitologią, a następne biorąc pod uwagę spoilery również kręcić się będą wokół końca świata. "Zarąbiście. Kolejny Jeździec. Pewnie jest czwartek." - tekst sezonu :D.

Caprica 1x09
I pół roku przerwy. Bezsensowny pomysł, biorąc pod uwagę, że serial rozkręcił się (choć i tak nie rewelacyjnie) dopiero w 1x07. Przecież po wakacjach to nikt tego nie będzie oglądał... No ale mid-season finale był nawet, nawet, sporo cliffów jak na jeden odcinek, dzięki czemu druga połowa serii na pewno zmieni nieco klimat. Oby na lepszy.

niedziela, 21 marca 2010
Serialowy przegląd tygodnia (8)

Te tygodnie są strasznie męczące pod względem seriali ostatnio, co tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że trzeba zrobić przesiew w następnym sezonie telewizyjnym. Ale po kolei...

Desperate Housewives 6x17
Ostatnio się bardzo wkręciłem w ten serial, wyjątkowo świeże, dopracowane i przede wszystkim ciekawe wątki są w tym sezonie. Gaby ponownie w świecie mody (choć nie do końca tak jak wcześniej) - bezcenne :D.

House 6x15
Średni odcinek. Tak jakoś mi się nieco dłużył. Speed-dating z 6x14 był dużo bardziej interesujący od Wilsona, który nie umie umeblować sobie mieszkania. A i przypadek taki jakiś... dziwny. Dużo "kosmicznych" efektów specjalnych raczej mnie znięchęciło, ale trzeba przyznać, że twórcy nie pozwalają nam popaść w monotonię.

Chuck 3x10
Bardzo, bardzo dobry epizod. Szkoda tylko, że tydzień wcześniej odcinek był genialny to niestety po tym miałem początkowo mał niesmak. Brakowało ciut humoru chyba - jeden motyw z szybą to za mało. Główny wątek fabularny ruszony jednak w sposób znakomity i nie mam zielonego pojęcia, jak to się dalej potoczy. Przecież Casey nie może zniknąć!

Gossip Girl 3x14
Geez, już nie mogę na to patrzeć.

Greek 3x18
Bez rewelacji, ale podobali mi się rodzice Cappiego. Chłopak Casey to wykapany tatuś :).

90210 2x14
Trik z autozapisem dokumentu przez Worda to po prostu cios poniżej pasa. Mogli tego tak chamsko nie pokazywać, albo najlepiej w ogóle. Przynajmniej jakieś zaskoczenie by było...

Lost 6x08
Już nie mogę przy tych Zagubionych. Nie wiem, kto jest na jakiej wyspie, gdzie się co znajduje, kto jest z kim itd. Skąd np. Sawyer znalazł się przy Jinie? Zresztą to i tak mało ważne z punktu widzenia fabuły. Teraz największym pytaniem jest co jest ukryte w łodzi podwodnej. Mój strzał? Scylla, oczywiście!

Melrose Place 1x14
Zieeeeeeeeeeeeeeeew...

FlashForward 1x11-12
Całkiem spoko te dwa odcinki. Na pewno wciągały bardziej niż te ostatnie przed przerwą. Bardzo dobry zwrot akcji z tym, że Charlie z Losta (sorki, nie pamiętam jak on tam się nazywał) jest Podejrzanym 0.

Caprica 1x08
Nudy, nudy, nudy. Końcówka ostatniego odcinka wyraźnie mnie zachęciła, ale tym razem znowu wszystko siadło. Chyba już jestem uprzedzony do tego serialu i zawsze będzie mnie drażnił. Tyle, że do korekty się zgłosiłem to nie bardzo mogę przestać go oglądać :/.

wtorek, 16 marca 2010
Serialowy przegląd tygodnia (7)

Zaległości nadrobione, w końcu. Od następnego sezonu telewizyjnego rezygnuję z oglądania połowy seriali, bez kitu. Tak się nie da po prostu :/.

House 6x14
Twórcy podłapali ostatnio pomysł, że każdy odcinek będzie się skupiał na jednej, konkretnej postaci. Poza epizodem Cuddy-centrycznym wyszło to nadspodziewanie dobrze, a i tym razem nie było inaczej. Australijczyk pomimo ohydnego akcentu był obok Cameron jedną z moich ulubionych postaci w pierwszych sezonach serialu, dlatego cieszę się niezmiernie że powrócił do stałej obsady. Odcinek z nim w roli głównej był na poziomie tego o Wilsonie czyt. zarąbisty! Pomysł na tzw. speed-dating trafiony w dziesiątkę, a Chase bez akcentu i zachowujący się jak jakiś nieudacznik i tak bije na głowę House'a i Wilsona. No i nic dziwnego :).

How I Met Your Mother 5x17
W końcu pojawia się jakaś gwiazda uświetniająca serial. W kultowych już Friends był to jeden z wyznaczników wielkości produkcji. Tam przecież po kilka razy na sezon był znane osobistości ze świata Hollywood. Po Regisie Philbinie chyba nikogo sławnego nie było. A nie, Carrie Underwood zagrała też w HIMYM przecież, nawet w jednym z ostatnich odcinków. No ale to jeszcze nie ten format, co Jen Lopez. Ale wracając do samego odcinka, był zaskakująco dobry. Całkiem niezły pomysł z historią opowiadaną przez Barneya przez cały odcinek. Dużo dobrych żartów (w tym Marshall zachowywujący się jak dziewczyna, jeśli chodzi o Dona :D), niezła fabuła, jedyne do czego bym się przyczepił to musicalowa scena Teda. Jakoś nie przypadło mi to do gustu. Mało śmieszna, ale to nawet uszłoby płazem, tylko było strasznie widać, że te sceny kręcone były na greenscreenie. Panowie, toż to już XXI wiek.

Chuck 3x09
Majstersztyk. Więcej tutaj.

Two and a Half Men 5x17
Czyli to jeszcze nie koniec storyline'u z Chelsea. Pojawił się Jake, za co duży plus. Ciekawe, czy skrócą ten sezon w związku z tym, że Charlie Sheen wylądował na odwyku ostatnio.

The Big Bang Theory 3x17
Pomysł z pierścieniem znakomity, ale po 5 minutach przestał być śmieszny. Serial dobry, ale jego sukces pod względem oglądalności wciąż pozostaje dla mnie tajemnicą.

Gossip Girl 3x13
To murowany kandydat do odstrzału w przyszłym roku. Tzn. nie do zakończenia emisji, ale do zakończenia oglądania przeze mnie. Dobrze, że było previously na początku, bo totalnie nie pamiętałem, co było ostatnio. Ba, imiona bohaterów ledwo co pamiętam.

Greek 3x17
Ponoć ma być czwarty sezon. Szkoda. Już mi się nudzą te postacie wszystkie, czas powiedzieć dość. Jeśli nie zrobi tego stacja, zrobię to ja sam.

90210 2x13
Najlepszy z tych wszystkich seriali dla nastolatek ze stacji The CW. Ten odcinek to potwierdza, bardzo przyjemnie się to ogląda.

Melrose Place 1x13
Nie oglądałem oryginału, więc nie mam sentymentu do tego (jak to ma miejsce przy 90210) serialu. A że fabuła taka sobie to też kandydat do osobistego cancela. Zresztą i tak będzie cancel od stacji :).

Lost 6x07
Czyli jednak to, co się okazło w 6x04 bodajże to prawda, cały ambaras polega na tych nieszczęsnych kandydatach. Niby fabularnie pasuje, ale czy nie jest to zbyt proste zagranie?

Cougar Town 1x17
Okej, obejrzyjcie filmik poniżej i powiedzcie, jak można nie lubić tego serialu.

Grey's Anatomy 6x16-17
Zdaje mi się, że chyba już to pisałem, ale wprowadzenie Dereka jako szefa chirurgii tchnęło trochę świeżego ducha do serialu. To jednak za mało. Kolejny kandydat do odstrzału.

Private Practice 3x16-17
Oglądam to z prawdziwą przyjemnością. Takich przypadków medycznych to nawet sam House by się nie powstydził. Alergia na nasienie? Wow.

Caprica 1x06-07
Odcinek szósty znowu nudny, jak flaki z olejem, na szczęście kolejny nieco odmienił sprawę. Na dodatek ten cliff na końcu? No, no, no. Po raz pierwszy jestem ciekaw, co się stanie za tydzień.

poniedziałek, 15 marca 2010
"Stary, nie panikuj!"

Dziesiątki seriali w telewizji, wszystkie reklamowane jako niesamowite i interesujące, każde przyciąga po kilka mln widzów. Problem w tym, że praktycznie nie ma co oglądać. Spośród kilkunastu pozycji, które śledzę na bieżąco na wysokim poziomie stoją dwie, góra trzy produkcje. Jedną z nich jest Chuck.

Bałem się, że po genialnym drugim sezonie i finale, przy którym opadły wszystkim szczęki, skończy się era dobrego Chucka. Danie Chuckowi nowego Intersektu, choć z pozoru prezentowało się ciekawie, jednak mogło zabić wszystko, co najlepsze w tym serialu - humor. Humor, wynikający z klasycznej niezdarności głównego bohatera. Bogu dzięki, że scenarzyści mieli pomysł, fantastyczny pomysł, trzeba dodać.

"Jesteś tak dobry, jak twój ostatni przebłysk." Intersekt przestaje działać, Chuck ma problem z emocjami i blokuje programik. A że Shaw nie lubi czekać to sam chce się rozprawić z Kręgiem. W ten sposób Bartowski zostaje sam w BuyMore, czyli tam, gdzie ostatnio raczej mało się działo. Nie żebym narzekał, bo niektóre nerdowskie fragmenty były raczej średnie i zapewne niezrozumiałe dla części widzów. Tym razem jednak było inaczej. Fantastyczny wątek z obroną sklepu przed wykupieniem, a gag ze zdjęciem (który widać obok) rozbawił chyba każdego. Viva la BuyMoria!

"Zanim zdradzę wszystkie brudne sekrety, chcę mieć immunitet." To, że ci potencjalni kupcy sklepu to Krąg może wielką niespodzianką nie było, ale ich przesłuchania były świetne. Lester był moooocny.

"Kim tak naprawdę jest bohater?" Wielki odcinek dla postaci Morgana. Joshua Gomez miał gdzie się wykazać i na całe szczęście zrobił to. Jego zachowanie było bardzo realistyczne, młody, nieznający świata nerd, nie wie przecież, że zginąć w obecnym świecie nie trudno i pcha się tam, gdzie nie powinien. W scenach, gdzie podgląda agentów Kręgu wypada także pochwalić znakomicie zaaranżowany "The Ring Theme", czyli motyw przewodni złowrogiej organizacji. Choć pojawił się on już wcześniej to dopiero teraz odkryć można było jego prawdziwe piękno. Wracając jednak do samej fabuły - hasło "nie panikuj" wykorzystane w serialu już nie po raz pierwszy, ale wciąż bawi. I o to chodzi.

"Więc tak brzmi wolność." Jeffster powraca w wielkim stylu. Wykonanie jednej z piosenek Creedence Clearwater Revival na długo pozostanie w mojej pamięci. Myślałem, że przebić "Domo arigato" się nie da, ale to było co najmniej równie dobre. Poza tym bardzo fajnie zmontowano sceny, kiedy wszyscy przeładowują broń. Kolejny niekontrolowany wybuch śmiechu. "Na przebłysk (choć oczywiście spodziewany) czekałem z kumplami cały odcinek i kiedy Chuck w końcu pokazał, na co go stać wszyscy wiwatowaliśmy. Kto zauważył, że muzyczka grana w tym momencie przypominała tę z Supermana? Szybkie rozprawienie się z agentami Kręgu to jednak nic, co zrobił Morgan. Kiedy sprawdził, czy ten agent z mieczem jest nieprzytomny kijem to po prostu padłem. Jeden z najlepszych gagów w całym serialu. Obok momentów, gdzie kapitan Świetny tłumaczy się Ellie.

"Dopiero co odzyskałem swoją świetność." Shaw, Sara i Casey byli w tym odcinku nieco w tle, ale w sumie absolutnie to nie przeszkadzało. Zastanawia mnie jednak co się dalej stanie ze Świetnym i Ellie. Czy ta propozycja na końcu zwiastuje ich serialowy koniec?! To byłby duuuuuuuuuuży błąd. Choć w sumie niech pojadą do Afryki to może i tam pojawi się jakaś akcja szpiegowska. Przecież stara chuckowa zasada mówi, że tam gdzie są nasi bohaterowie, tam też i szpiedzy.

Ale największą niespodzianką było oczywiście zdradzenie sekretu Chucka Morganowi. Choć na dłuższą metę może to być zbyt duże ułatwienie dla Bartowskiego (ale z kolei podobnie się wydawało z Intersektem 2.0) to jednak fantastycznie zrealizowano wszystkie sceny z Grimesem. Jak wspomniałem, Gomez jako Morgan błyszczy wszędzie, gdzie się da, a scena, w której wychodzi z placówki CIA (widać ją na obrazku powyżej) to istny majstersztyk. Fantastyczny podkład muzyczny (non stop słucham tego kilkusekundowego kawałka) i po chwili "Winien był powiedzieć agentko Walker" spokojnie może kandydować jako serialowy tekst roku :).

Tymczasem poczekamy, co przyniesie jutro wraz z epizodem 3x10!

Tagi: Chuck
20:29, rydzussj , Seriale
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2
polecane
supernatural
avalonscripts
smallville
supernatural
supernatural